Przy całej mojej sympatii dla koncernu Google, ich czytnik RSS
okazał się skrajnie nieużyteczny. Po powrocie z dłuższego urlopu,
miałem nagromadzone kilkaset wiadomości (głównie newsów, których
nagłówki tylko przeglądam). Jak wiadomo, Reader wrzuca je wszystkie
do jednego wora, nie dzieli wiadomości na kanały, z których
pochodzą. Okazało się, że nie ma żadnej możliwości oznaczenia
większej ilości wiadomości jako przeczytane jednym kliknięciem.
Żeby dostać się do nowych nagłówków, musiałem przewinąć
przez kilkaset starych, używając myszki lub
accesskey'a!. Po kilkudziesięciu klikach,
przeklinając projektantów Googla, udałem się do konkurencji. Miałem
nadzieję, na ukończenie projektu rss
i123.pl, pierwszego polskiego czytnika RSS, niestety się
przeliczyłem. Teraz używam NewsGatora i z każdą chwilą odkrywam
więcej zalet jego funkcjonalności, żałując miesięcy spędzonych z
Google Readerem.